Crates of freshly picked blueberries with a green grading tool held in the foreground.
Freshly harvested blueberries at a Polish farm.
Świeżo zebrane borówki na polskiej plantacji.
~13,000 ha
Cultivated Area, 2024Powierzchnia Upraw, 2024
60–68k t
Annual Production · #1 in EUProdukcja Roczna · #1 w UE
€6.4M
Trade Deficit, 2022/23Deficyt Handlowy, 2022/23
30–59 zł
Wild Berry, per kg, 2026Jagoda Leśna, za kg, 2026
+17%
Fresh Exports, 2024 · ~26k tEksport Świeżych, 2024 · ~26k t
14 weeks
Season · Late June–Mid SeptSezon · Koniec Czerwca–Wrzesień

I.

Two Berries, One WordDwie Jagody, Jedno Słowo

Before you can understand the money in Poland's blueberry trade, you have to understand that there are two completely different fruits hiding behind one name. The first is the cultivated highbush blueberry, the big, pale, farmed berry that Poles call borówka amerykańska, the American blueberry. It grows on tall bushes in orderly plantations and it is the one that fills supermarket punnets across Europe. The second is the wild forest bilberry, jagoda leśna, the small, dark, intensely flavoured berry that grows low to the ground in Polish forests and stains your fingers for days. Zanim zrozumiesz, gdzie w polskim handlu borówką są pieniądze, musisz zrozumieć, że za jedną nazwą kryją się dwa zupełnie różne owoce. Pierwszy to uprawna borówka wysoka, duża, jasna, hodowana jagoda, którą Polacy nazywają borówką amerykańską. Rośnie na wysokich krzewach w uporządkowanych plantacjach i to ona zapełnia półki supermarketów w całej Europie. Drugi to dzika jagoda leśna, mała, ciemna, o intensywnym smaku, która rośnie nisko przy ziemi w polskich lasach i barwi palce na wiele dni.

The naming is a small national comedy in itself. In most of Poland the wild forest berry is jagoda and the farmed one is borówka. Around Kraków the words flip, and the forest berry is called borówka too. This is why the annual summer treat, the jagodzianka, the sweet yeast bun packed with dark forest berries that appears in every Polish bakery in July and August, is never called a borówczanka. When we talk about the “Polish blueberry market,” we are really talking about two markets that behave in opposite ways. One is industrialising and globalising. The other is a cash economy run out of the boots of cars parked at the edge of a forest. Samo nazewnictwo to mała narodowa komedia. W większości Polski dziki owoc leśny to jagoda, a uprawny to borówka. Pod Krakowem słowa się zamieniają i owoc leśny też bywa borówką. Dlatego letni przysmak, jagodzianka, słodka drożdżowa bułka z ciemnymi owocami leśnymi, która pojawia się w każdej polskiej piekarni w lipcu i sierpniu, nigdy nie jest borówczanką. Gdy mówimy o „polskim rynku borówki”, tak naprawdę mówimy o dwóch rynkach, które zachowują się odwrotnie. Jeden się uprzemysławia i globalizuje. Drugi to gospodarka gotówkowa prowadzona z bagażników samochodów zaparkowanych na skraju lasu.

II.

The Cultivated GiantUprawny Gigant

On the farmed side, Poland is the biggest cultivated blueberry producer in the European Union. The growth over the last decade has been remarkable. Planted area roughly doubled from about 5,800 hectares in 2018 to nearly 13,000 hectares by 2024, and annual production now sits somewhere between 60,000 and 68,000 tonnes, enough to place Poland among the top five producing countries in the world. Spain, the next largest in Europe, harvested around 66,600 tonnes in the 2024/25 season, which tells you how close the top of the European table has become. Po stronie uprawnej Polska jest największym producentem borówki uprawnej w Unii Europejskiej. Wzrost w ostatniej dekadzie był imponujący. Powierzchnia upraw wzrosła mniej więcej dwukrotnie, z około 5 800 hektarów w 2018 roku do prawie 13 000 hektarów w 2024 roku, a roczna produkcja wynosi obecnie od 60 000 do 68 000 ton, co plasuje Polskę wśród pięciu największych producentów na świecie. Hiszpania, druga co do wielkości w Europie, zebrała około 66 600 ton w sezonie 2024/25, co pokazuje, jak wyrównana zrobiła się czołówka europejskiej tabeli.

The weakness underneath the headline is yield. Polish plantations average roughly 5.7 tonnes per hectare, well below the global average of about 8.9 and a fraction of Peru's 14. A large part of the reason is structural. The Polish sector is built on small farms, averaging only about 1.4 hectares each, which makes mechanisation, cold-chain logistics and export scale harder than in Peru or Chile. The better operators have responded by chasing certification, GLOBALG.A.P. and IFS food-safety standards that are effectively the entry ticket to major European retailers, and by moving toward premium ready-to-eat packaging and newer varieties. The Polish season runs about fourteen weeks, from late June to mid-September, and it opens right after Spain leaves the market, which is exactly the window when European demand for fresh berries peaks. Słabością ukrytą pod nagłówkiem jest plon. Polskie plantacje osiągają średnio około 5,7 tony z hektara, znacznie poniżej globalnej średniej wynoszącej około 8,9 i ułamek peruwiańskich 14. Duża część przyczyny jest strukturalna. Polski sektor opiera się na małych gospodarstwach, średnio o powierzchni zaledwie 1,4 hektara, co utrudnia mechanizację, logistykę chłodniczą i skalę eksportu bardziej niż w Peru czy Chile. Lepsi producenci odpowiedzieli, sięgając po certyfikaty GLOBALG.A.P. i IFS, które są w praktyce biletem wstępu do dużych europejskich sieci handlowych, oraz przechodząc na premium opakowania gotowe do spożycia i nowsze odmiany. Polski sezon trwa około czternastu tygodni, od końca czerwca do połowy września, i zaczyna się tuż po tym, jak Hiszpania schodzi z rynku, czyli dokładnie w oknie, gdy europejski popyt na świeże jagody jest największy.

III.

The Great InversionWielkie Odwrócenie

Here is the interesting part, and the part most people miss. Poland is Europe's blueberry giant, and it is slowly turning into a net importer of the fruit. Traditionally about 30 percent of Polish production was exported, mostly to Germany, the United Kingdom, the Netherlands and Scandinavia, with the rest eaten or processed at home. In 2024 fresh exports actually rose 17 percent to nearly 26,000 tonnes. So far, so healthy. Tu jest ciekawa część, którą większość ludzi pomija. Polska jest borówkowym gigantem Europy i powoli staje się importerem netto tego owocu. Tradycyjnie około 30 procent polskiej produkcji szło na eksport, głównie do Niemiec, Wielkiej Brytanii, Holandii i Skandynawii, a reszta była zjadana lub przetwarzana w kraju. W 2024 roku eksport świeżych owoców faktycznie wzrósł o 17 procent do prawie 26 000 ton. Jak dotąd zdrowo.

But domestic appetite has grown faster. The blueberry is now the second most popular berry in Poland, and Poles increasingly want it all year round, not just for the fourteen weeks the local season provides. To meet that off-season demand, Poland now imports blueberries from Spain, Peru, South Africa and Morocco during the winter months. The result is that in 2022/23 the Polish blueberry trade balance turned slightly negative, with imports exceeding exports by about €6.4 million. A country that grows more blueberries than anyone else in the EU paid, on net, to bring them in. Forecasters expect production to plateau around 70,000 tonnes by 2030, which means the domestic-demand story, not the export story, is now the one that decides where this market goes. Ale krajowy apetyt rósł szybciej. Borówka jest dziś drugą najpopularniejszą jagodą w Polsce, a Polacy coraz częściej chcą jej przez cały rok, nie tylko przez czternaście tygodni lokalnego sezonu. Aby zaspokoić ten popyt poza sezonem, Polska importuje teraz borówki z Hiszpanii, Peru, RPA i Maroka w miesiącach zimowych. W efekcie w 2022/23 polski bilans handlu borówką stał się lekko ujemny, a import przewyższył eksport o około 6,4 miliona euro. Kraj, który uprawia więcej borówek niż ktokolwiek inny w UE, zapłacił per saldo za ich sprowadzenie. Prognozy zakładają, że produkcja ustabilizuje się na poziomie około 70 000 ton do 2030 roku, co oznacza, że to popyt krajowy, a nie eksport, decyduje teraz o kierunku tego rynku.

A country that grows more blueberries than anyone else in the European Union now pays, on net, to bring them in. That single fact is the whole story of Polish agriculture in miniature. Kraj, który uprawia więcej borówek niż ktokolwiek inny w Unii Europejskiej, płaci dziś per saldo za ich sprowadzenie. Ten jeden fakt to cała historia polskiego rolnictwa w miniaturze.

IV.

Black Gold in the ForestsCzarne Złoto w Lasach

While the plantations industrialise, the wild forest berry runs on an entirely different logic. Every summer, from late June through August and into September in the mountains, thousands of pickers head into the forests of eastern and southern Poland, the Bieszczady especially, to gather jagoda leśna by hand. It is sold on wholesale markets, at roadside stalls and increasingly through online listings, almost always for cash. There is no supply chain, no algorithm, no cold room. Just a picker, a bucket and a scale. Podczas gdy plantacje się uprzemysławiają, dzika jagoda leśna działa według zupełnie innej logiki. Każdego lata, od końca czerwca przez sierpień, a w górach aż do września, tysiące zbieraczy rusza do lasów wschodniej i południowej Polski, zwłaszcza w Bieszczady, aby ręcznie zbierać jagodę leśną. Sprzedaje się ją na rynkach hurtowych, przy przydrożnych stoiskach i coraz częściej przez ogłoszenia internetowe, niemal zawsze za gotówkę. Nie ma łańcucha dostaw, nie ma algorytmu, nie ma chłodni. Jest tylko zbieracz, wiaderko i waga.

The 2026 season has seen record prices, softened only slightly by good summer rains that kept the forests productive. On wholesale markets a kilogram of wild bilberries has been trading at roughly 38 to 50 złoty, with Bronisze near Warsaw at 40 to 50, the Kalisz exchange at 45, Kraków's Rybitwy market at 38 to 40, and Wrocław's Targpiast at the cheaper end around 30 to 37. At Warsaw's Hala Mirowska, where supply was thin, sellers were asking 55, and one covered market hall in Wrocław reached 59. Retail listings by the litre have run from about 23 to 35 złoty. For a fruit nobody plants, that is a serious informal economy, and it is worth remembering that picking is banned in national parks and carries real fines. Sezon 2026 przyniósł rekordowe ceny, złagodzone jedynie nieznacznie przez dobre letnie deszcze, które utrzymały lasy w produktywności. Na rynkach hurtowych kilogram jagód leśnych osiągał około 38 do 50 złotych, przy czym Bronisze pod Warszawą 40 do 50, giełda w Kaliszu 45, krakowski rynek Rybitwy 38 do 40, a wrocławski Targpiast po tańszej stronie około 30 do 37. Na warszawskiej Hali Mirowskiej, gdzie podaż była niewielka, sprzedawcy żądali 55, a jedna kryta hala targowa we Wrocławiu sięgnęła 59. Ogłoszenia detaliczne za litr wahały się od około 23 do 35 złotych. Jak na owoc, którego nikt nie sadzi, to poważna gospodarka nieformalna, i warto pamiętać, że zbiór w parkach narodowych jest zakazany i grozi realnymi mandatami.

V.

The Ukrainian ShadowUkraiński Cień

The most consequential business story is happening at the border. For years Poland played the role of a re-export hub, taking in Ukrainian berries and sending them on into the rest of the EU while Polish operators captured the margin. Ukraine has since become a serious producer in its own right, setting export records for fresh blueberries and frozen berries, and Poland remains the single biggest buyer of Ukrainian frozen raspberries, importing tens of thousands of tonnes a season. The trade tensions and import bans that began in 2023 reshaped these flows, but they did not stop them. Najważniejsza historia biznesowa dzieje się na granicy. Przez lata Polska pełniła rolę centrum reeksportu, przyjmując ukraińskie jagody i wysyłając je dalej do reszty UE, podczas gdy polscy operatorzy przechwytywali marżę. Ukraina stała się od tego czasu poważnym producentem, bijąc rekordy eksportu świeżych borówek i mrożonych jagód, a Polska pozostaje największym pojedynczym odbiorcą ukraińskich mrożonych malin, importując dziesiątki tysięcy ton w sezonie. Napięcia handlowe i zakazy importu, które zaczęły się w 2023 roku, przekształciły te przepływy, ale ich nie zatrzymały.

The flashpoint is mislabelling. Polish growers' associations, led by the Związek Sadowników RP, have complained loudly that cheaper imported frozen berries are being passed off as Polish, and that processors with cold rooms full of Ukrainian fruit no longer want to buy the current Polish harvest. Regulators have started to act. Poland's commercial quality inspectorate, IJHARS, blocked a 20-tonne consignment of Ukrainian frozen forest berries in Lublin. This matters because Poland is genuinely strong in frozen berries, exporting on the order of 197,000 tonnes of frozen berry fruit in a recent year and leading in categories like blackcurrant and blueberry. The fight is not really about the fresh punnet on the shelf. It is about who controls the far larger frozen and processing trade behind it. Punktem zapalnym jest fałszywe etykietowanie. Związki sadowników, na czele ze Związkiem Sadowników RP, głośno skarżą się, że tańsze importowane mrożonki są sprzedawane jako polskie, a przetwórcy z chłodniami pełnymi ukraińskich owoców nie chcą już kupować tegorocznych polskich zbiorów. Regulatorzy zaczęli działać. Polski inspektorat jakości handlowej IJHARS zablokował w Lublinie partię 20 ton ukraińskich mrożonych jagód leśnych. Ma to znaczenie, bo Polska jest naprawdę silna w mrożonkach, eksportując rzędu 197 000 ton mrożonych owoców jagodowych w ostatnim roku i przodując w kategoriach takich jak czarna porzeczka i borówka. Ta walka nie dotyczy tak naprawdę świeżego opakowania na półce. Chodzi o to, kto kontroluje znacznie większy handel mrożonkami i przetwórstwem, który za tym stoi.

Fides Polonia AssessmentOcena Fides Polonia

A Sector Squeezed From Below and Pulled InwardSektor Ściskany z Dołu i Wciągany do Wewnątrz

The Polish blueberry market is a clean model of the wider pressure on Central European agriculture. A proud export sector is being squeezed from below by cheaper Ukrainian volume, and pulled inward by its own rising domestic demand, at the same time. The strategic response is already visible, and it is the right one: move up the value curve into premium varieties, ready-to-eat packaging and certified fresh exports; mechanise to escape a shrinking and more expensive labour pool; and defend the frozen and processing trade with enforcement against mislabelled imports. The country that grows the most berries will not necessarily be the country that captures the most value from them. For investors watching CEE, the blueberry is a small fruit carrying a large lesson about where margin actually sits. Polski rynek borówki to czysty model szerszej presji na rolnictwo Europy Środkowej. Dumny sektor eksportowy jest jednocześnie ściskany z dołu przez tańszy ukraiński wolumen i wciągany do wewnątrz przez własny rosnący popyt krajowy. Strategiczna odpowiedź jest już widoczna i jest właściwa: przejść wyżej na krzywej wartości, w stronę odmian premium, opakowań gotowych do spożycia i certyfikowanego eksportu świeżych owoców; zmechanizować się, by uciec od kurczącej się i droższej siły roboczej; oraz bronić handlu mrożonkami i przetwórstwem poprzez egzekwowanie przepisów wobec fałszywie etykietowanego importu. Kraj, który uprawia najwięcej jagód, niekoniecznie będzie krajem, który przechwytuje z nich najwięcej wartości. Dla inwestorów obserwujących region borówka to mały owoc niosący dużą lekcję o tym, gdzie naprawdę siedzi marża.

SourcesŹródła
← Back to Life← Powrót do Życia